Nie jesteś ciałem które posiada duszę

Wszystko stoi na głowie. Zaczynając od nauki, religii, przekazów rodzinnych porzez filmy, bajki, przekazy medialne aż po książki i muzykę.

Wszystko zostało odwrócone o 180°. Nawet…. lub przede wszystkim podstawowa wiedza o tym kim jesteś.

Nie jesteś ciałem fizycznym posiadającym duszę jak Ci wmawiano.

Nie jesteś tylko tym co widzisz, co możesz dotknąć i zobaczyć oczami.

To ciało to tylko element. Jedno z ciał.

Jesteś istotą wielowymiarową.

Każdy jest, bez wyjątku.

Jesteś duszą która doświadcza akurat w tym czasie i miejscu w obecnym ciele.

Nie jesteś śmiertelny.

Ciało może umrzeć.

Z pozycji duszy jesteś nieśmiertelny.

Duszy nie da się zabić.

Doświadczasz wciąż i wciąż.

Zbierasz doświadczenia, rozwijasz się, wzrastasz.

Odrabiasz lekcje i wyciągasz wnioski.

Doświadczanie ziemskie jest tylko krótkim epizodem.

Doświadczanie na tej planecie również jest zazwyczaj tylko fragmentem doświadczeń.

Jesteś tym co nazywamy „dusza”.

Jesteś istotą duchową która może doświadczać jednocześnie w kilku ciałach, w kilku przestrzeniach, na kilku planetach.

Jesteś istotą która nie ma ograniczeń, kieruje się sercem.

Kierując się sercem nie da się zrobić krzywdy drugiej osobie.

Jesteś istotą wielowymiarową. Co to znaczy? Że jesteś w wielu wymiarach jednocześnie.

Obrazowo:

Tutaj, na ziemi, w ziemskim fizycznym ciele jesteś w trzecim wymiarze. Nazywane to jest wymiar, gęstość, poziom.

Wyżej, w czwartym wymiarze, również jesteś Ty. Tam znajduje się Twoje ciało energetyczne które w wielkim skrócie jest po prostu podświadomością.

Wyżej, w piątym wymiarze jesteś Ty właściwy, dusza. Stamtąd doświadczasz, przyglądasz się, podpowiadasz sobie tutaj.

Poziomów jest więcej.

To tak jakby granie w grę komputerową gdzie rozwija się postać. Wchodzisz pograć, zdobyć doświadczenie, rozwinąć postać, poznać daną rzeczywistość. Zakańcza się jedna misja, wchodzisz w następną. Wybierasz światy, misje, lekcje, postacie.

Oczywiście nie oznacza to że teraz, z tą wiedzą, mając za ciężko, za dużo przykrości, traumatycznych doświadczeń, „świat” Cię przyciska… że możesz się wylogować i zacząć radośnie od nowa. Nie tak to działa.

Nieodrobiona lekcja się powtarza. Im ciężej tym lepiej paradoksalnie.

To jest lekcja wyzwolenia się.

Powstania z kolan.

Odnalezienia siebie nawet gdy po szyje jesteś w błocie.

POMIMO tego że po szyje jesteś w błocie.

Jeśli się poddasz, zaczynasz od nowa.

Krąg życia, wszystko wraca jeśli zostanie przerwane po drodze.

Pamiętaj przy tym że z pozycji duszy nie wybrałeś sobie niczego czego nie jesteś w stanie udźwignąć. Nigdy sam sobie nie dasz zadania większego niż Ty sam.