Myślenie kwantowe.
Spokojnie, nie będzie wzorów ani skomplikowanych zagadnień.
Na swojej drodze rozwoju starałem się wszystko upraszczać. W gąszczu informacyjnym i przeładowaniu zakrzaczoną, rozproszoną wiedzą wyciągałem np. z całej książki tylko 2-3 główne założenia które książka miała do przekazania nazywając wszystko po swojemu dla łatwiejszego zrozumienia danej dziedziny wiedzy. Dzięki temu mogę się dzielić dalej swoimi wnioskami, przemyśleniami, odkryciami i doświadczeniami w sposób (mam nadzieje) zrozumiały, uproszczony i dotykający sedna każdego zagadnienia. Traktuję moje artykuły jako drogowskazy. Każdy z tematów jest jedynie pokazaniem kierunku w jaki należy się dalej zagłębić jeśli ktoś nie rozumie i jest na początku swojej drogi a dla osób obytych w różnych filozofiach i naukach pozwoli nazwać wszystko zrozumiale po imieniu.
Czym jest myślenie kwantowe? Jest przeciwieństwem myślenia zero jedynkowego. W ostatnim artykule nakreśliłem czym ono jest.
To tak jak procesor komputerowy posługujący się językiem binarnym, zero jedynkowym.
01001101 01101001 11000101 10000010 01101111 11000101 10011011 11000100 10000111
Tak zapisane jest słowo „Miłość” z języku binarnym. Każde zero to brak impulsu elektrycznego w procesorze a każda jedynka to impuls elektryczny. To jak otwieranie i zamykanie furtki lub alfabet morse`a. Albo zero, albo jeden. Albo jeden znak albo drugi znak. Albo jest impuls elektryczny albo go nie ma. Dualizm w czystej postaci.
Obecnie używane przez korporacje komputery kwantowe nie mają tego problemu że coś jest albo nie ma. Procesory kwantowe jednocześnie odczytują i wysyłają zarówno zero jak i jedynkę. W tym samym miejscu i tym samym czasie. I jest i nie ma jednocześnie.
Podczas poznawania siebie jak i wychodzenia w „wyższe” przestrzenie (tak naprawdę głębsze) oraz w kontaktach z innymi cywilizacjami można napotkać bardzo dużo sprzeczności. Jeden i ten sam temat jest jednocześnie dobry i zły w rozumieniu ludzkiego dualnego umysłu. Jednocześnie coś jest i tego nie ma.
Przykład: Materia jest fizyczna, to prawda. I jednocześnie materia jest energią. I to też prawda.
Tak samo jak niektóre cywilizacje. Jednocześnie pomagają nam się obudzić, poszerzyć świadomość (to prawda) ale też jednocześnie karmią się naszą energią i wykorzystują nas do swoich celów. (Też prawda)
Jakaś książka o duchowości jednocześnie budzi i pomaga zrozumieć coś nowego, połączyć kropeczki ale jednocześnie wpuszcza w maliny i powoduje podpinanie się na mocy wolnej woli pod kogoś kto czerpie naszą energię. (Energia jest walutą wszechświata, nie surowce, nie pieniądze.)
Dbanie o siebie, wyznaczanie granic, stawianie na swoim jednocześnie jest bardzo dobre i krzywdzące. Jednocześnie pozwala się wyrwać z dotychczasowych „układów” i relacji które nam nie służą ale jednocześnie jest emocjonalnie dewastujące (tylko na chwilę) dla nas i dla drugiej strony.
Idąc dalej, skrzywdzenie kogoś jest jednocześnie negatywne bo to ogólnie złe ale w tym samym zdarzeniu płynie masa pozytywnych tematów, jak wnioski dla jednej i drugiej strony, wyrzuty sumienia które pozwalają nam wyznaczyć swój pion moralności i tak dalej…
Jednocześnie jesteś ciałem fizycznym i duchem.. w tym samym miejscu i czasie.
Jednocześnie jesteśmy tylko ziemianami i aż ziemianami.
Jesteśmy w tych wcieleniach jednocześnie na początku rozwoju duchowego i jednocześnie na końcu (no może nie wszyscy ale zdecydowana większość dzięki ziemskiemu wcieleniu wyskakuje jak na trampolinie na wyższe poziomy).
Żyjemy jednocześnie w świecie dualnego podziału na dobro i zło i jednocześnie jesteśmy tylko miłością.
Ciemna strona jednocześnie jest negatywna, zła, zawistna, bez skrupułów i jednocześnie jest bardzo potrzebna. Bez cierpienia nie ma przebudzenia.
Ciemna energia jednocześnie jest drugim biegunem Źródła ale wszystko co „poniżej” Źródła jest energią Źródła. Nie ma innej w tym wszechświecie. Więc nawet materia i energia którą się posługują i są z niej zrobieni przedstawiciele okupanckich cywilizacji jest energią Źródła.
Z pozoru sprzeczności i skrajności ale jednocześnie obie strony medalu są prawdziwe.
Tak samo z poglądami i filozofiami… dwie skrajne są prawdziwe. Dwa skrajne poglądy mają rację i są rzeczywiste. Wiele jest takich niezrozumiałych sprzeczności.
Dlatego warto przeanalizować myślenie kwantowe… że wszystko co poznajemy, nawet totalnie sprzeczne, jest prawdziwe. Można kogoś jednocześnie kochać i nienawidzić. Można jednocześnie popierać i szkodzić. Można jednocześnie być i nie być… i każdy punkt widzenia ma w sobie coś z prawdy lub zwyczajnie jest prawdą.
Co chciałem przekazać przez tyle przykładów? Żeby nie oceniać pochopnie. Nie osądzać książki po okładce. Poznając inny pogląd niż obecnie zakorzeniony warto w niego wejść.
Podaje na swoim przykładzie. Ja tak zazwyczaj robię;
Jeśli mam jakąś wiedzę, pogląd już ugruntowany i nagle pojawia się coś totalnie sprzecznego, niezgodnego z tym co wiem to nie wypinam się od razu na to bo to złe z pozornej oceny/osądu.
Robię zazwyczaj eksperyment myślowy.
Wchodzę w dany temat, uznaje go za całkowitą prawdę, mimo iż jest to sprzeczne z tym co wiem. Może to być np. teoria płaskiej ziemi. Z pozoru śmieszne… można by parsknąć śmiechem i iść dalej.. ale wchodzę w to. Uznaje na moment poznania tematu że to prawda absolutna w tej dziedzinie. Uczę się tego co się kryje za tym pojęciem, wysłuchuje argumentów, czytam wywody i analizy. Na moment badania tematu uznaje go za prawdziwy i wchodzę w niego z pełnym zaangażowaniem. Nie wypieram, nie umniejszam, nie wyśmiewam mimo iż umysł ciągle to robi od wewnątrz.
Dopiero poznając temat od środka, gdy znam już wszystkie argumenty… albo uznaje że to jest prawdziwe lub nie… albo zwyczajnie gdzieś po drodze czuję prawdę i/lub dostaje potwierdzenia od moich wyższych świadomości.
Nie warto bagatelizować po pozorach. Przynajmniej moim zdaniem. Warto poznać każde stanowisko i wtedy albo sobie wybrać (myślenie zero jedynkowe) albo przejść do myślenia kwantowego i zaakceptować że i jeden i drugi skrajny temat jest prawdziwy jednocześnie. Nie jest to proste na początku ale rozjaśnia bardzo podróż przez doświadczenia i natłok wiedzy.
Masz jakieś przykłady sprzeczności z jakimi się spotykasz?
– Adrian Porada