Odpuszczenie
Święta trójca: wybaczenie, odpuszczenie, akceptacja
Odpuść.
Co Cię trzyma w szachu? Co powoduje nerwy? Co buduje napięcie? Co Cię ściąga w dół i nie pozwoli ruszyć do przodu? Odpuść to!
Żyjemy w czasach gdzie nauczono nas ciągłej pogoni i braku. Ciągle za czymś gonimy, czy to materializm czy edukacja czy rozwój na już. Wlano nam do głów że ciągle jest coś lepszego, nowszego, bardziej błyszczącego do zdobycia. Mamieni ciągłą nagrodą posiadania nowego smartphone`a, większego telewizora, lepszego samochodu, modniejszego ubrania gonimy jak chomik w kółku w ciągłej pogoni i nieustannym ciśnieniu na więcej.
Odpuść!
Wszystko mamy na ruch palca i na kliknięcie. „Kup teraz!”, „Zamów!”. Klikasz i masz. A gdy trzeba poczekać w restauracji na dobry posiłek budzą się w nas nerwy i brak cierpliwości. Kurier nie przyjeżdża, ktoś się spóźnia na umówione spotkanie…
Odpuść!
Rozmówca nie odbiera telefonu akurat wtedy kiedy Ty dzwonisz? Nerwy. Ktoś nie odpisuje od razu na wiadomość/sms? Nerwy. Ciągła gonitwa, brak cierpliwości i pokory.
Odpuść!
Ciągła pogoń za „więcej i lepiej”. Ciągłe korporacyjne gonienie wyniku, ciągłe usprawnianie i wyciskanie więcej ze wszystkiego za co się weźmiesz? Syndrom przedsiębiorcy aby ciągle gonić rozwój bez chwili wytchnienia? Pracoholizm?
Odpuść!
Ambicja, chora ambicja. Ciągłe udowadnianie komuś swojej wartości. Piątkowy uczeń.. BA! szóstkowy uczeń z Ciebie MUSI BYĆ! Zawsze musisz się postarać na 120% bo 100% czy 80% nie wystarczy.
Odpuść!
Pragniesz aby Twój małżonek/ żona był taki jaki Ty sobie wymyśliłeś/aś? Nie myśli Twoimi kategoriami? Nie widzi świata Twoimi oczami? Nie myśli tak jak Ty tego oczekujesz? Budujesz ciągłe oczekiwania i wymagasz od kogoś tego co się wykluło w Twojej głowie?
Odpuść!
Nadmierne myślenie, rozdrapywanie starych ran, ciągła obawa? A co jeśli stanie się to i to, a co jeśli czegoś zabraknie? A co jeśli spotkanie się nie uda? A co jeśli będzie inaczej niż to wymyśliłem? Ciągła gonitwa mózgu. Umysł lubi być karmiony energią z ciała. Sam mózg przy nadmiernym myśleniu pobiera z ciała, pokarmu, tyle samo energii co długotrwały wysiłek fizyczny, praca mięśni.
Odpuść!!!
„Powinno”… Coś powinno być takie jak Ty uważasz… coś innego nie powinno być tak jak jest.. ktoś powinien to zmienić…
A może ten ktoś to Ty?
Odpuść!
Nadmierna kontrola? Musisz wszystko wiedzieć, musisz znać każdy ruch partnera/partnerki? Musisz mieć wszystko pod kontrolą bo wtedy czujesz się bezpiecznie? A ile to wywołuje w Tobie frustracji i niepotrzebnego napięcia? Ile razy następuje moment w którym masz wszystkiego serdecznie dość? Ile razy ambicja pełnej kontroli nad każdym aspektem swojego życia i życia innych tak naprawdę krzywdzi i Ciebie od wewnątrz i najbliższych których uczysz jak żyć pod kieratem czyjejś władzy i zarządzeń?
Odpuść!
Ciągle kogoś obwiniasz za swoje błędy? Ciągle komuś wytykasz błędy w jego/jej życiu bo nie widzi wszystkiego tak szeroko jak Ty? Odpuść. Pozwól każdemu doświadczać po swojemu. Pozwól aby każdy uczył się na własnych błędach. A może chcesz uchronić każdego, zbawić od krzywd i cierpienia? Robiąc coś za kogoś, ciągle podstawiając pod nos, wiążąc buty, wycierając twarz, nadmierna troska… też krzywdzi.. i Ciebie z poczuciem że za dużo dźwigasz i nie masz czasu dla siebie i tą osobę robiąc z niej nieporadną życiowo.
Odpuść!!!
Odpuść sobie to wszystko kim kazano Ci być. Kim wmawiano Ci że masz być począwszy od narodzin, od nauk rodziców, dziadków, wujków, ciotków poprzez szkołę, znajomych, przyjaciół, telewizję, radio, gazety, muzykę, filmy, reklamy, korporacje aż po religie, czyjeś przekonania, rządowe przepisy, narzucone schematy i programy. Odpuść to wszystko i zobacz kim jesteś naprawdę. Odpuść to kim kazano Ci być aby zobaczyć kto się w środku kryje.
Poczucie winy, żal za błędy własne i krzywdy wyrządzone przez innych. Odpuść sobie i światu zewnętrznemu. Ja wiem ze to nie łatwe i nie działa na pstryknięcie palcami. Zrób sobie taki eksperyment myślowy lub doświadczalny i to za czym ciśniesz i gonisz odpuść. Choć na chwilę, dzień, dwa, tydzień. Zobacz co się zmieni. To jak wymagasz wciąż więcej i więcej od siebie czy od kogoś… odpuść… i zobacz co się wydarzy. Zobacz czy faktycznie świat się zawali i wszystko się zrujnuje.
Ciśnie Cię jakiś stres? Wydarzenie? Wywołuje to w Tobie lęk i obawę? Odpuść i pozwól się rzeczom zadziać. Niekiedy odpuszczenie czegoś daje więcej efektu niż nadmierne rozmyślanie i zamartwianie się. Są oczywiście momenty gdzie bez Twojej akcji nie będzie pożądanej reakcji ale z praktyki wiem że najczęściej sprawy same się zadziewają. Pozwól na to. Odpuść.
Odpuść sobie, odpuść innym. I doświadcz że w zasadzie nic się nie zmienia poza rosnącym spokojem ducha i odkryciem siebie.
Mówi się że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Gdyby tylko nauczono nas odpuszczać za młodu, ten świat wyglądał by zupełnie inaczej.
I od razu w głowie pojawia się mechanizm że jak mam tak wszystko odpuścić to co? Nic nie robić? Nic nie działać? Siedzieć i gapić się w ścianę? NIE! Żyjesz dalej, robisz co robiłeś/aś do tej pory, tylko wewnętrznie porządkujesz sobie to co niszczy Twój organizm poprzez napięcie, stres, niepewność, lęk, strach oraz zajmuje Twoje myśli. Czas antenowy Twojego mózgu jest w ciągłym szale, odpuść aby dostrzec kim jesteś poza tym zlęknionym hałasem.
To nie jest zero-jedynkowe. Nauczeni jesteśmy żyć skrajnościami. „Albo-albo”. Nie tak to działa ale o tym będzie inny wpis.
Będziesz na niego niecierpliwie czekać? ![]()
Odpuść!